Menu

suri & soczek & dżemor

pedobearSiunia|crazymixSoczi|aussomeDżemek czyli miejska dżungla, wiejskie błoto i latające dyski

oziczek do sportu- jak, skąd i po co

szaklyk

W ostatnim czasie dużo osób zadaje mi pytanie o to, czy mogę im ze szczerego serca polecić jakąś hodowlę w pobliżu z myślą o szczeniaku do sportu bardziej profesjonalnego niż amatorskiego. Pytają czym się kierować w wyborze takiego psa, w jakich szukać liniach i czy w ogóle jest sens w tej rasie.

Moim zdaniem najlepszym, najcudowniejszym zrządzeniem losu jest dwoje rodziców uprawiających interesujący nas sport. Albo chociaż jedno. Albo przynajmniej parający się zawodowo zbliżoną dziedziną. W ostateczności to na zawodach właśnie widzimy, czy pies rzeczywiście jest dobry. Czy, poza popędami, posiada również odpowiednią odporność na stres, umiejętność pracy w trudnych warunkach etc. To, że pies wygląda fantastycznie na filmach z piłeczką z ogrodu, bardzo rzadko oznacza, że na zawodach frizbi zaprezentuje się równie widowiskowo. To się nie wyklucza, to się przydaje, ale nie można tego traktować jako wyznacznik.

A w ogóle najcudowniejszą możliwością jest oglądanie potencjalnych rodziców za czasów szczenięcych i mocno młodocianych. Bo dobry przewodnik potrafi naprawdę bardzo wiele nadrobić w psie treningiem. I tak z psa, który naturalnie ma umiarkowanego drajwa i niezbyt wiele mózgu, można przez cztery lata treningów wykonać zwierzę, na które naprawdę przyjemnie się patrzy na rundzie. Albo pies bez popędu łupu, ale z dużym 'will to please', który jako szczenię przez bardzo długi czas nie był wcale zainteresowany ani aportem, ani szarpaniem, w wieku półtorej roku może wyglądać, jakby ten popędu łupu miał naprawdę przyzwoity. Bo przewodnik mu pokazał, że to jest super, a on to robił, bo chciał go zadowolić. I robił tak długo, aż sam w to uwierzył. Ale to nie jest pies, który da szczenięta z dobrym popędem łupu. Tak jak ten poprzedni nie da szczeniąt, które naturalnie będą obserwować i wyciągać wnioski. To potrafi działać i w drugą stronę- zły przewodnik potrafi zepsuć nawet potencjalnie bardzo fajne zwierzę. Dlatego ta możliwość obserwacji psa za młodu jest naprawdę super opcją. Podobnie działa obejrzenie dorosłego psa totalnie surowego w jakiejś dziedzinie- ja tak wybrałam matkę Dżema- suka, która tylko pasie, frizbi widziała kilka razy w życiu w celu wybiegania w ogrodzie- surowa, surowiutka, a jej filmik z takiego rzucania właśnie zachwycił mnie dogłębnie.

Poza tym zawsze warto porozmawiać z właścicielem psa-ojca i suki-matki, z właścicielami ich rodzeństwa, ze szkoleniowcami którzy je prowadzą etc.

Ja dzierżę szczere przekonanie, że psów idealnych jeszcze nie wyprodukowali. Albo mam dzikie wymagania. Moim zdaniem należy sobie przewartościować nasze potrzeby, zadecydować, co możemy poświęcić, a co koniecznie chcemy dostać. Ja na przykład uwielbiam spokój pracy Dżema, jego skupienie i naturalne popędy i nie wyobrażam sobie życia i roboty z ultra socjalnym i pobudliwym psem. Z kolei łaciaty jest bardzo nie socjalny do ludzi, nieufny, nie znosi jak ktoś obcy wymusza na nim kontakt fizyczny. Mógłby być pewniejszy siebie, tak po prostu. Ale to, jak mi się z nim żyje na co dzień i jego work ethic mi to wynagradza. Siunia z kolei jest niesamowicie łatwym i miłym zwierzęciem do życia codziennego, gdyby nie lękowość i emocjonalność lękowa w kontaktach z psami to nazwałabym ją idealnym psem towarzyszącym. I z całą pewnością spełniłaby nieszczególnie wygórowane oczekiwania sportowe osoby początkującej.

Podsumowując- jak najwięcej pytaj osób posiadających rodziców i ich rodzinę, oraz osoby z ich środowiska. To, że właściciel w internetach twierdzi że ma psa geniusza bezproblemowego zupełnie, nie musi oznaczać, że jego trener/znajomi z klubu/sąsiedzi tak uważają. Sprawdź wszystko, podstęp przede wszystkim! Żarcik oczywiście, ale naprawdę warto zasięgnąć opinii kilku osób.

A fajnego aussika do sportu można znaleźć coraz łatwiej. Ja już kojarzę KILKA naprawdę fajnych psów we frizbi. To o kilka więcej niż dwa-trzy lata temu ;) I są to psy z całkiem wyrównanych, polskookolicznych miotów, więc nadzieja na przyszłość i zanabycie zupełnie potencjalnie fajnego oziczka do roboty wzrasta z każdym rokiem.

10825074_10202973808328484_567403471_o

Powodzenia w każdym razie w poszukiwaniach wszystkim poszukującym, szu szukaj!

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Marta Tequila] *.dynamic-ww-07.vectranet.pl

    Hej,
    jak można się z Tobą skontaktować? Jakiś e-mail na przykład albo fb? :) Mam parę pytań dotyczących aussików i treningów w Warszawie :)))

© suri & soczek & dżemor
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci