Menu

suri & soczek & dżemor

pedobearSiunia|crazymixSoczi|aussomeDżemek czyli miejska dżungla, wiejskie błoto i latające dyski

IN PROGRESS- frisbee- jak nauczyć psa łapania dysku?

szaklyk

Na początek proszę, żebyście zerknęli na ten filmik, a konkretnie na fragmenty z półrocznym łaciatym Dżemkiem. To jego drugie w życiu spotkanie z prawdziwym dyskiem. 

Jeśli macie za sobą już wszystkie wymienione wcześniej przeze mnie etapy nauki (motywacja i podstawy, rozróżnienie komend, aport), możecie się teraz spokojnie zabrać za nauczenie psa, jak chwytać dysk w powietrzu.

Przepis na sukces jest bardzo prosty. Zaczynacie od tego, że pokazujecie psu, jak super jest się poszarpać dyskiem. Polecam na ten pierwszy etap nauki bardziej elastyczny dekiel (np. hero super aero), ale nie jest to koniecznie jeśli mamy wysoko zmotywowanego psa ze stałymi zębami ;) 

10467060_1674426909452583_3281889163039944961_o

Skoro macie już komendę na łapanie zabawki (catch, łap, go etc.), to możecie szybciutko przejść do pełnego sukcesu. Uspokajacie psa, skupiacie go i prosicie o gotowość do pracy. Wyjmujecie dysk. W pozycji poziomej ustawiacie go kilkanaście cm przed psim pyskiem. Dajecie komendę CATCH!, pies łapie dysk, chwalicie go tak, jak lubi najbardziej. Prosicie o puszczenie i powtarzacie proceder kilka razy, zachowując zasadę motywacji, skupienia i sukcesu. Kolejny krok to zostawienie psa kilka metrów dalej, stojąc tyłem do niego trzymanie dysku na wysokości psiej mordy w LEWEJ ręce w pozycji 'lotu', wydanie w bezruchu komendy CATCH!, pies podbiega, łapie i jest niesamowicie fantastyczny! Przy następnych powtórzeniach dodajecie swój, na początku wolny, potem coraz szybszy ruch wciąż trzymając dysk na tej samej wysokości. Potem możecie do tego dodać zmienną wysokość dysku, czyli raz bliżej trawy, raz trochę wyżej (ale wysokość jest stała w jednej sesji, nie róbcie niedoświadczonemu psu fali!). Jak już macie zmotywowanego i skupionego psa, który na Waszą komendę rusza w pogoń za dyskiem trzymanym w Waszej lewej ręce i pięknie chwyta go w zęby (PUSZCZACIE dysk w momencie przejęcia przez psa!), możecie przełożyć dysk do prawej dłoni, wygiąć się w pałąk i robić to, co do tej pory. Jeśli widzicie, że Wasz pies załapał o co chodzi w tej zabawie do tej całej sytuacji zaczynacie dokładać FLOATERY, a następnie krótkie backhandy, które stopniowo będziecie wydłużać. Ale zanim to zrobicie z psem, nauczcie się sami robić śliczne floaterki (idealne rzuty dla początkującego psa- długo opadają, nie zmieniają gwałtownie toru lotu, a w przyszłości będą niezbędne do m.in. overów) no i przynajmniej krótkie, równe bekhendy. Pamiętajcie również, żeby dysk z ręki wypuszczać jak pies jest jeszcze kilka metrów od Was, żeby miał chwilkę na zorientowanie się w sytuacji :) 

Powodzenia!!!

 

PeeS. To wszystko podzielcie na kilka sesji, oczywiście. Sukces. Chwalenie. Mózg. Skupienie! :D

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • Gość: [KALUCZKA] *.dynamic.chello.pl

    Mój wariat uwielbia frisbee, motywacja 24/h :D Robimy to rekreacyjnie ale ostatnio próbujemy jakichś nowych tricków :D Świetny poradnik! Mam pytanie: jak długie są twoje treningi czy sesje? (Jeśli pojawiło się już gdzie indziej to przepraszam)

  • szaklyk

    Hej, treningi same w sobie bywają różnej długości, zależy od tego ile mam czasu nad pracą nad sobą. Ale sam pies nie pracuje więcej niż 10-15 minut podzielonych na kilka krótszych sesji. Czyli staram się, żeby jedna sesja z psem nie trwała więcej niż 3-5 minut, potem przerwa na mnie albo na drugiego psa, potem jeszcze raz etc. Przy początkującym psie to w ogóle jest kilka, dosłownie kilka przejęć dysku i koniec :) Trzeba umieć dostosować czas treningu do psa- jego motywacji i możliwości kondycyjnych. No i pryz posiadaniu wariata trzeba myśleć za niego, co nie zawsze jest łatwe- mój najmłodszy nawet potykając się o język ze zmęczenia zawsze chce więcej, więc to ja muszę być twarda i pilnować się bardzo. Często pomaga nastawienie minutnika :)

© suri & soczek & dżemor
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci